Poranny lot do słowackiej stolicy trwał niespełna godzinę, dlatego też naszą wizytę rozpoczęliśmy od śniadania i kawy. Z hali przylotów wolnym krokiem przeszliśmy na przystanek komunikacji miejskiej, gdzie za 0,70 € dojechaliśmy w rejon hotelu Bratislava. W recepcji otrzymaliśmy uprzejmą informację, iż doba hotelowa zaczyna się o 14-tej a było zaledwie kilka minut po dziewiątej. Zostawiliśmy bagaże w przechowalni i niespiesznym spacerkiem rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta. W trakcie przechadzki odwiedzaliśmy zaznaczone na mapce – pobranej z recepcji – najważniejsze zabytki miasta. Utrudzeni zwiedzaniem i podróżą sukcesywnie odwiedzaliśmy klimatyczne kawiarenki z mocną kawą i pysznymi lodami, które energetyzowały nas do dalszych podbojów.
Niebieska świątynia, Wieża Michalska, Katedra św. Marcina, ratusz i galeria, pałace i bogate kamienice mieszczan, fontanny, jak również wiele przechodnich bram i ciekawych dziedzińców. Tak upłynął nam pierwszy dzień zapoznawania się z miastem. Upał i poranne pobudki dawały co jakiś czas znać o sobie. W granicach 18-stej Maksio „odtrąbił wsiadanego” i rozpoczęliśmy odwrót do miejsca odpoczynku.
Przejazd „poszedł” na tyle sprawnie, że w okolicach hotelowego marketu wszyscy odzyskali utracone siły. Kolację ubogaciły sery – szczególnie przepyszna bryndza, przeplatana słodziutką papryką. Wisienką na torcie był aromatyczny sok ze świeżo otwartego kokosa, pity z rozkoszą słomkami. Krótki spacer w pobliskim parku uwieńczył dzień pełen niezwykłych wrażeń.
Kolejny poranek i pyszne śniadanko zapowiadało się obiecująco. Przy kawce powstał konkretny plan działania co?, gdzie? i kiedy? Po dotarciu na starówkę zaznaczone punkty obowiązkowe „strącaliśmy” jak pionki na szachownicy. Nawet figury – takie atrakcje turystyczne, które pochowały się przed nami dzień wcześniej – dzisiaj same wpadały nam w oczy. Był czas na zwiedzanie i błogie leniuchowanie.
Bratysława bez wątpienia jest warta odwiedzenia i degustowania się nią zarówno spacerkiem jak i rowerkiem. Nie wymaga specjalnych przygotowań i śmiało można ją polecić jako „weekendowy trip”.

Categories: Wycieczki

0 thoughts on “Stara Bratyslava i bryndzowe haluski”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Wycieczki

Choinka i spacer w przeddzień astronomicznej zimy!

Choinka i spacer w przeddzień astronomicznej zimy! Początek astronomicznej zimy wypada 21-go grudnia, czyli w środę. Będzie to jednocześnie najkrótszy dzień w roku. Potrwa zaledwie 7 godz. 43 minuty. Zjawisko to przyjęło się nazywać przesileniem Read more...

Wycieczki

Sylwestrowy bal rowerowy

Ostatni dzień starego roku postanowiliśmy zakończyć spędzając go na długim rowerowym spacerze. Wszystko udało nam się zrealizować i było wspaniale. Z Suwałk wystartowaliśmy około 9-tej. Powietrze było rześkie, czyli nie za zimno ale i bez Read more...

Wycieczki

Z wizytą u Jaćwingów i Bałtów, czyli historia naszych przodków.

Wczoraj odbył się kolejny, bo już III rajd po naszej przepięknej Suwalszczyźnie, tym razem pod hasłem „Północ”. Organizatorem imprezy był suwalski OSiR. Wystartowaliśmy spod hali miejskiej nad rzeką Czarną Hańczą. Zebrała się bardzo fajna grupa Read more...