Tysiąc mil naziemnej podróży po Portugalii

Wakacje dawno skończyły się a wspomnienia wciąż żywe. Nasza podróż rozpoczęła się w Porto.
Wieczorny lot ze stolicy, nocny spacer do hotelu, krótki sen i ponowne spotkanie ekipy na śniadaniu. Pierwszy zachwyt niezwykłymi płytkami „azulejos” nastąpił już nocą. Kaplica dusz to XVIII-sto wieczna świątynia obłożona z każdej strony niebiesko-białymi glazurowanymi płytkami na których uwieczniono motywy z życia miasta i jego patronów. Hotel, w który zatrzymaliśmy się był usytuowany kilka metrów od hali targowej oraz głównego deptaka, czyli Rua Santa Catarina. W programie zwiedzania miasta nie może zabraknąć głównych atrakcji, jakimi są: Majestik Cafe, czyli kawiarnia, w której miłośnicy „belle epoque” delektują się sztuką secesyjną karmiąc swoje zmysły i podniebienia. Księgarnia Lello i Irmao (brat) jest uważana za jedną z najpiękniejszych na świecie. Niektórzy znawcy literatury twierdzą, że inspiracją do napisania siedmiu części Harry’ego Pottera przez J.K.Rowling były właśnie wnętrza tej czarodziejskiej budowli. Miejskie ulice poprzecinane są szynami, po których „mknie” kultowy tramwaj z początku ubiegłego wieku. Przejażdżka nim po mieście obowiązkowa. Uciekając od miejskiego zgiełku najlepiej dać się ponieść doznaniom wzrokowym i fantazji, błądząc w labiryncie kolorowych uliczek. Prawie zawsze taki spacer kończy się na nabrzeżu „złotej rzeki” Duoro. I to właśnie te widoki oraz panująca tam atmosfera rozkładają każdego. Kolory skrzących się w słońcu kamienic, pływające na łajbach beczki z winem – Porto oczywiście – dźwięki gitary a dodatkowo wystroje knajpek i uśmiech mijanych ludzi rozładowują wszystkie niepoprawne emocje. Leżąca wieża Eiffla to most łączący brzegi rzeki, który podczas jego pokonywania dostarcza niezwykłych widoków na krajobrazy miasta. Bez wątpienia najbardziej okazałą budowlą jest zamek oraz monumentalna Katedra leżące na wzgórzu. Spacerom nie było końca i pomimo całodniowego zwiedzania nikt nie uskarżał się na zmęczenie.
Porto zauroczyło nas po raz kolejny, pozostawiając niedosyt wrażeń. To może oznaczać tylko jedno, że tu na pewno powrócimy.

Categories: Wycieczki

0 thoughts on “Tysiąc mil naziemnej podróży po Portugalii”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Aktualności

Stoję u drzwi i kołaczę!

Wczoraj wieczorem osiągnąłem cel mojej pielgrzymki! Dojechałem rowerem do Santiago de Compostela! Jednak zanim tam dotarłem nadal „błąkałem się” po szlaku świętego Jakuba. Cofnijmy się do niedzieli, która jak przystało na pierwszy dzień tygodnia była Read more...

Wycieczki

Rejs po Dunie i kawa u księżniczki Małgorzaty

Podczas pobytu w Budapeszcie nie sposób odmówić sobie rowerowego spaceru po wyspie św. Małgorzaty. Dotrzeć na nią można dzięki dwóm mostom. My jednym weszliśmy a po drugim wyjechaliśmy. Ta ponad dwu i pół kilometrowa wyspa Read more...

Wycieczki

Rowerowy rajd

Rowerowy rajd ścieżkami Wigierskiego Parku Narodowego W sobotę 11 października br. odbył się rowerowy rajd zorganizowany przez suwalski OSiR. Start i meta biegu rozpoczęła się nad zalewem Arkadia. W imprezie wzięło udział ponad 100 uczestników. Read more...