Wczesnym rankiem podczas śniadania postanowiłem, iż dzisiaj pozwiedzam atrakcje i zabytki jakie przez wieki nagromadziły się w Leon’a. Wczorajszy dzień pełen „wrażeń” i kilometraż – około 160 km – dał mi w mocno w kość. Zrobiłem kilka fotek z trasy, którymi dzielę się z wami. Z zaczytanej aplikacji wynika że trasa jest prosta a teren płaski jednak znak informujący, iż znajduję się na wysokości 830 n.p.m. odpowiedział na pytanie dlaczego jest tak ciężko kręcić? Dzisiejsze zwiedzanie ograniczyłem do minimum. Miasto piękne i klimatyczne jednak wizja drogi jaką mam do pokonania pchnęła mnie na przód. Oczywiście nie obyło się bez „przygód” które zaczynają niepokojąco męczyć. Ponownie złapałem gumę. Czyżby „zły” rzucał mi pod koła rogi?
Kiedy odwróciłem rower, aby wymienić dętkę pomyślałem sobie jak to rower upodabnia się do właściciela, co raz częściej lubi leżeć do góry kołami.
Koniec żartów czas ruszać dalej. Przede mną największe wzniesienia na trasie około 1600 metrów. Muszę racjonalnie gospodarować zapasami sił, aby bezpiecznie dla organizmu dotrzeć do celu.

Categories: AktualnościWycieczki

0 thoughts on “Wczesnym rankiem podczas śniadania postanowiłem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Wycieczki

Suwalski dzień bez samochodu – FOTORELACJA!

Suwałki bardzo hucznie obchodziły Europejski Dzień bez Samochodu, który wczoraj odbył się w naszym mieście. Idea tego dnia powstała 17-cie lat temu we Francji. Celem nadrzędnym kampanii jest kształtowanie zachowań proekologicznych. Oczywiście mówimy tu również Read more...

Wycieczki

Dawka słonecznych wspomnień gdy za oknem…?

U każdego zapewne coś innego. Za moim oknem -4 st.C i wszystko lekko oprószone białą pierzynką. W takiej chwili najlepiej jest spędzać czas siedząc w ciepłych kapciach na bujanym fotelu. Wpatrywać się w płonące konary Read more...

Wycieczki

Kręcimy kilometry, aż apka trzeszczy

Z tym „kręcimy” to trochę naciągam w swoją stronę ponieważ większości tras jest Marka. Wstaje wcześnie rano spogląda za okno – czy nie pada śnieg – i w drogę. Ja podchodzę do tematu nieco ostrożniej. Read more...