Wczoraj wieczorem osiągnąłem cel mojej pielgrzymki!
Dojechałem rowerem do Santiago de Compostela!

Jednak zanim tam dotarłem nadal „błąkałem się” po szlaku świętego Jakuba. Cofnijmy się do niedzieli, która jak przystało na pierwszy dzień tygodnia była wolna od pracy. Od chwili, gdy w mojej głowie zrodziła się myśl odpoczynku mój organizm przeszedł od razu w stan tzw.-go „sten-baja” /ang. stand-by/. Postanowiłem pozwiedzać, podelektować się posiłkami i deserami, nadrobić mailing a nawet sprawy biurowe. Wszelako-aliści-wszak nie po to stworzyliśmy kilkanaście aplikacji /co najmniej 4 są w sklepie Google play/ zaczynające się od m- co oznacza oczywiście że są mobilne a nie „marek” je wymyślił – jak sądzą niektórzy, chociaż to prawda.
Zaplanowany czas wolny upłynął wraz nadejściem południa zaś dalsza trasa na niedzielne poobiedzie to około 60 km pedałowania. I nie ma, że boli!
Podczas mijania oznaczeń pielgrzyma z kilometrażem poniżej „stówki” to czułem się jakbym jechał do zaprzyjaźnionego sklepu na zakupy. Moje euforyczne uniesienia zachwytu regularnie ostudzał zacinający deszcz z którym zdążyłem już zaprzyjaźnić się.

Został mi już ostatni nocleg i ostatni odcinek szlaku przed uroczystym wjazdem do grodu świętego Jakuba.

Categories: AktualnościWycieczki

0 thoughts on “Stoję u drzwi i kołaczę!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Wycieczki

Każdy promyk słońca na wagę złota

W naszej szerokości geograficznej promienie słońca tak późną jesienią to istny rarytas. Dzień – a właściwie poranek – zaczynam od egipskich ciemności i od wczesnego popołudnia na tychże ciemnościach kończę. Powodów do przesadnej euforii pewnie Read more...

Wycieczki

Kerkira miastem Artemidy i Spirydion’a

Stolica Korfu – Kerkira to bogata mozaika kultur, religii i narodowości. Niby Grecy a jednak Rzymianie czy może Fenicjanie…? Francuzi czy Brytyjczycy..? Różnorodność wśród mieszkańców Korfu wynika oczywiście z jej wielowiekowej historii. Stolica, jak i Read more...

Wycieczki

Dawka słonecznych wspomnień gdy za oknem…?

U każdego zapewne coś innego. Za moim oknem -4 st.C i wszystko lekko oprószone białą pierzynką. W takiej chwili najlepiej jest spędzać czas siedząc w ciepłych kapciach na bujanym fotelu. Wpatrywać się w płonące konary Read more...